Moje egzystowanie podnosi się do poziomu subtelnie ciekawego, ociekającego martwicą i zmęczniem. Niechęć do ludzi bez zmian, poirytowanie zbyt wielkie, każdy dzień nazbyt wyjątkowy. Czyli delikatnie postę

ująca codzienna sraczka myśli, słów i czynów, które zawsze pozostają na swój sposób niewłaściwe.
no to ja z Warszawy pozdrawiam
Bardzo ladna masz galerie.
--
Portfolio ::: Favorite Artists
--
motherfuckers are so nice.
--
It can't rain all the time. ~*
Previous PageNext Page